Przemoc wobec zwierząt, wykorzystywanie nieletnich w scenach dla dorosłych, przemoc psychiczna, a nawet gwałty – w historii kinematografii roi się od kontrowersyjnych filmów, a niektóre z nich uważane są dziś za klasyki.

Kinematografia jest sztuką, co czyni m.in. reżyserów artystami, a częstym przymiotem artysty jest szaleństwo. I niestety nie zawsze jest to szaleństwo w dobrym tego słowa znaczeniu. Wielu twórców filmowych, tak samo jak malarzy, pisarzy, czy poetów, jest gotowych przekroczyć każdą granicę, by ich dzieło wyglądało finalnie tak, jak to sobie wyobrażą.

Obecnie na planach filmowych panują bardzo surowe zasady i obostrzenia. Wielu reżyserów i aktorów uważa nawet, że obecnie przesadza się w drugą stronę, co zabija artyzm i sztukę filmową. Jeszcze całkiem niedawno jednak nie było prawie żadnych barier, a twórcy z wolną ręką posuwali się bardzo daleko. Dziś nie mieści nam się w głowie, że przekraczanie pewnych granic było na planach filmowych czymś zwyczajnym.

„Żadne zwierzę nie ucierpiało podczas kręcenia tego filmu”

Na pewno wielu z nas pamięta, że kiedyś po filmach pojawiał się taki napis. Dziś wydaje się absurdalny, bo oczywistym jest, że nikt nie zabije jakiegoś zwierzęcia po to, by mieć realistyczną scenę.

Kiedyś było zupełnie inaczej. Andrzej Wajda uważany jest z arcymistrza polskiego kina. Nie każdy jednak wie, dlaczego scena zepchnięcia konia ze skały w jego filmie Popioły z 1965 roku jest taka realistyczna. Otóż jest realistyczna, bo filmowcy naprawdę zabili konia, zrzucając go z urwiska. Wszystko po to, by mieć realistyczną scenę.

To jednak nie jedyny film, w którym zabito zwierzę. Tego typu filmów, w tym także klasyków, są dziesiątki. Wymienić tu można m.in. Czas Apokalipsy (1979) w reż. Francis Ford Coppola, w którym brutalnie zabito wołu, by mieć realistyczną krwawą scenę.

Jeszcze gorsza jest scena z filmu Oddział 731 (1988) w reż. Tun Fei Mou, gdzie szczury żywcem zjadają niewinnego kota. Niestety – ta scena jest prawdziwa.

Najgorszym przykładem filmu, w którym zabijano zwierzęta, jest zapewne Cannibal Holocaust (1980), w którym m.in, ćwiartuje się żółwie, zabija oposy, a także obcina głowę małpie. Ta ostatnia scena jest najgorsza, bo pierwsze ujęcie nie spodobało się reżyserowi, więc nakazał je powtórzyć i przez to zabito dwie małpy.

To tylko niektóre z wielu filmów. Jeszcze więcej powstało dzieł, w których zwierzęta były męczone. Obecnie coś takiego jest nie do pomyślenia.

Dzieci w scenach dla dorosłych

Kolejna rzecz, która dziś wydaje się nie do pojęcia. Szczególnie, że tym razem nie mówimy często wcale o aż tak starych filmach.

Kiedyś na nagość dzieci w kinematografii patrzono inaczej. Gdy w „Panu Kleksie” z 1983 roku pojawiła się scena z chłopcami biorącymi prysznic, to nikt nie był nią zszokowany, bo po prostu nikomu nie przyszło do głowy, że to może być scena, której można nadać kontekst seksualny.

Niestety twórcy filmowi w przeszłości, również nie tak dalekiej, zmuszali nieletnich, a nawet i dzieci, by grały w scenach typowo dla dorosłych. W dodatku często stosowano bardzo nieuczciwe praktyki, by młodzi aktorzy zrobili to, czego oczekiwali dorośli.

Przykładem może tu być rola Pauliny Młynarskiej w Kronikach Wypadków Miłosnych (1985 rok) w reż. Andrzeja Wajdy. Zaledwie 15-letnia Młynarska zagrała w tym filmie kilka scen rozbieranych, w tym scenę łóżkową z 3 lata starszym aktorem. Aktorka twierdzi, że na planie podawano jej środki odurzające i alkohol, a zagranie w tym filmie na wiele lat zraziło ją do aktorstwa.

Jeszcze bardziej kontrowersyjny wydaje się pod tym względem film „Sara” z 1997 roku w reż. Macieja Ślesickiego. Grająca główną rolę Agnieszka Włodarczyk miała w czasie zdjęć 15 lat. Tymczasem przez dużą część filmu aktorka pojawia się na ekranie nago, a wielu scenach, w tym scenach łóżkowych, towarzyszy jej o wiele starszy Bogusław Linda. Aktorowi już wówczas zaczęły siwieć skronie, a tymczasem w filmie Ślesickiego ma on bardzo ostre sceny z Włodarczyk, dla której była to pierwsza rola. Film uznawany jest za klasyk polskiego kina gangsterskiego, ale po latach budzi spore kontrowersje.

„Sara” nie była pierwszym filmem, w którym Bogusław Linda grał z bardzo młodą dziewczyną. W filmie Psy z 1992 roku w reż. Władysława Pasikowskiego u boku aktora zagrała Agnieszka Jaskółka, która miała wówczas 14 lat. W tym filmie także są sceny łóżkowe, ale budzi on mniejsze kontrowersje, bo aktorka nie jest pokazywana przez kamerę w zupełnym negliżu.

Oczywiście takie sceny nie były domeną jedynie polskich reżyserów. Kino amerykańskie, francuskie, niemieckie, czy skandynawskie także obfituje w tego typu tytuły. Np. w filmie „Ślicznotka” 1978 rok. w reż. Louisa Malle aktorka Brooke Shields ma zaledwie 12 lat, a musiała zagrać wiele odważnych scen rozbieranych. Co ciekawe – odwrotnie niż Pulina Młynarska, Shields nie żałuje swojej roli w filmie i twierdzi, że nie czuła się źle podczas grania. Dwa lata później ta sama Brookie Shields zagrała w „Błękitnej Lagunie” – na planie tego filmu miała jednak dublerkę w scenach erotycznych i choć zdawało się, że przez cały film gra nago to, według wywiadów, miała specjalne naklejki na miejsca „strategiczne”.

„Ofiarami” takich praktyk nie były jedynie dziewczęta. W kinematografii roi się od filmów, w których nastoletni aktorzy grali sceny łóżkowe z dorosłymi aktorkami. Choćby w filmie Malèna z 200 roku w reż. Giuseppe Tornatore 15-letni aktor Giuseppe Sulfaro gra w scenach łóżkowych z nagą Monicą Bellucci, która miała wówczas 36 lat. W jednej ze scen 15-latek także gra bez ubrań. W niektórych państwach, m.in. we Włoszech, film wyświetlano w kinach z wyciętymi scenami, w których Sulfaro jest rozebrany.

Tego typu produkcji było o wiele więcej, a niektóre z nich, szczególnie z kina Europy Zachodniej, wydają się dziś na tyle kontrowersyjne, że może lepiej nie umieszczać ich na żadnej liście. Szczególnie, że w wielu przypadkach aktorzy po latach nie są zadowoleni z tego, że zagrali w tych produkcjach.

Wśród wciąż kontrowersyjnych, ale może już nie tak oburzających scen, jak te wypisane wyżej, można wymienić m.in. rolę Jodie Foster w Taksówkarzu (1976) w reż Martina Scorsese, gdzie 14-latka gra prostytutkę lub rolę Kirsten Dunst Wywiadu z wapmpirem (1994) w reż. Neila Jordana, gdzie 12-letnia aktorka całuje się z 31-letni Bradem Pitem.

Znęcano się nad nimi dla dobra sceny

Choć to przerażające, to wielu reżyserów, w tym także tych największych, posunęło się do prawdziwej przemocy fizcyznej lub psychicznej, by wprawić swoich aktorów w oczekiwany stan. Często te praktyki odciskały się na aktorach depresją i problemami psychicznymi, które towarzyszyły im do końca życia.

Przykłady można znaleźć w najbardziej klasycznych filmach kina, jak Ptaki Alfreda Hitchcocka z 1963 roku. Reżyser zamknął aktorkę Tippi Hedren ze stadem mew w niewielkim pomieszczeniu, a ptaki prowokowano do atakowania jej. Po nakręceniu 5 dubli na plan filmu trzeba było wezwać lekarza, który zaczął krzyczeć na reżysera, że ten zabije Hedren. Kariera aktorki załamała się po tym filmie.

Inny klasyk, który zniszczył życie jednej z aktorek w nim grających, to Lśnienie z 1980 roku w reż. Stanleya Kubricka. Shelley Duvall grała zniszczoną psychicznie żonę niespełnionego pisarza i reżyser zadbał o to, by aktorka znalazła się w takim stanie, jak grana przez nią bohaterka. Powtarzanie 123 (!) dubli jednego wyczerpującego fizycznie ujęcia, aby Duvall nie grała, tylko rzeczywiście była wyczerpana, nastawianie przeciwko niej innych aktorów i osób pracujących na planie, by czuła się osaczona i wprowadzanie nerwowej atmosfery terroru – to wszystko sprawiło, że aktorce podczas grania zaczęły wypadać włosy z nerwów, a po premierze filmu, choć wszyscy chwalili jej rolę, na wiele lat rzuciła zawód aktorki.

Gwałt w filmie
wałt w filmie

„Ostatnie tango w Paryżu” (1972 rok) w reż. Bernardo Bertolucciego to jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów w tym przerażającym zestawieniu.

Już od premiery filmu grająca jedną z głównych ról Maria Schneider dostając ataków paniki mówiła o reżyserze „to mój największy wróg”.

Partnerem aktorki na planie było ówczesne bożyszcze – Marlon Brando. W filmie pojawia się scena gwałtu analnego, w którym wykorzystuje się masło jako lubrykant.

Scena wygląda realistycznie, a to dlatego, że łzy i panika aktorki są prawdziwe. Wszystko dlatego, że dla uzyskania zamierzonego efektu reżyser nie powiedział aktorce, że będzie grała taką scenę. Schneider w ogóle nie miała jej w scenariuszu.

19-letnia wówczas aktorka naprawdę została przymuszona do zagrania sceny gwałtu. Oczywiście w scenie nie doszło do prawdziwego gwałtu, ale szok wywołany u aktorki tym, że nie wiedziała, co się dzieje, był jak najbardziej prawdziwy i zrodził traumę, która zniszczyła jej karierę.

– Powinnam była wtedy zadzwonić do agenta albo zaprosić prawnika na plan, bo nie można zmusić kogoś do zrobienia tego, czego nie ma w scenariuszu. Wówczas jednak tego nie wiedziałam. Marlon powiedział do mnie potem: „Maria, nie martw się, to tylko film”, ale w trakcie sceny płakałam prawdziwymi łzami, mimo że to, co robił Marlon, nie było prawdziwe. Szczerze mówiąc, czułam się trochę „zgwałcona”, zarówno przez Brando, jak i Bertolucciego. Sam Marlon powiedział, że czuł się zmanipulowany. A on miał 48 lat i był Marlonem Brando! – powiedziała po latach w wywiadzie aktorka.

Kino się zmienia

Obecnie żadna z opisanych powyżej scen nie miałaby szansy powstać. Choć jeszcze w czasie kręcenia serialu Gra o Tron (2011-2019) podczas kręcenia scen rozbieranych miał panować ogromny chaos, to dziś każda taka scena jest grana tylko i wyłącznie według scenariusza i przy współpracy z ekspertami, którzy pilnują, by nie przekroczono pewnych granic. Reżyserzy nie mogą też już bezprawnie znęcać się psychicznie lub fizycznie nad aktorami, bo zostaną oskarżeni o mobbing.

Kino się zmieniło. Część twórców uważa, że kontrola jest obecnie zbyt daleko posunięta i zamiast dzieł tworzy się produkty. Być może jednak lepiej dostawać „produkty” niż oglądać na ekranie prawdziwe cierpienie.

Szymon Grot

Fot. Scena z”Ostatnie tango w Paryżu” / Sara / Lśnienie

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *