fot. X/Pomorska Policja

W programie Uwaga! TVN-u pokazano wywiad z uczestnikiem obławy na Grzegorza Borysa, który przeprowadzono jeszcze przed znalezieniem zwłok.

44-letni Grzegorz Borys był poszukiwany od 20 października. Służby sądziły, że ukrywał się w kaszubskich lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

6 listopada zwłoki Grzegorza Borysa – żołnierza z Gdyni, który był podejrzany o zamordowanie swojego syna – zostały odnalezione w zbiorniku wodnym Lepusz.

Czytaj więcej: Wstępne wynik sekcji zwłok Grzegorza Borysa. Rany postrzałowe i cięte. Jak długo 44-latek nie żyje?

Uczestnik obławy na Grzegorza Borysa: „1 listopada służby zostały całkowicie znokautowane”

– Dowodzącym działaniami jest Żandarmeria Wojskowa, oddział z Elbląga. Ta komórka wojskowa nie jest doświadczona w prowadzeniu tego typu poszukiwań. Natomiast policja, od kilku miesięcy posiada specjalistyczny wydział do poszukiwań osób oraz ich identyfikacji, te jednostki są w tym wyspecjalizowane. Ale wszystkie informacje, które uzyska policja musi przekazać prowadzącym sprawę, czyli wojsku, które nie do końca wie, jak te wszystkie informacje wykorzystać w praktyce – mówił rozmówca Uwagi! jeszcze przed odnalezieniem zwłok domniemanego dzieciobójcy.

– 1 listopada służby zostały całkowicie znokautowane. Chodzi o śmierć strażaka. Dla wszystkich niezrozumiałym jest to, dlaczego w działaniach poszukiwania niebezpiecznego przestępcy bierze udział strażak, a nie wyspecjalizowani kontrterroryści – dodał uczestnik obławy na Grzegorza Borysa.

SJ

Uwaga! TVN

Fot. policja

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *