Kot zdradził miejsce ukrycia poszukiwanego.Kot. / Fot. <a href="https://unsplash.com/@bogdanf?utm_source=unsplash&utm_medium=referral&utm_content=creditCopyText">Bogdan Farca</a>/<a href="https://unsplash.com/images/animals/cat?utm_source=unsplash&utm_medium=referral&utm_content=creditCopyText">Unsplash</a>

20-latek poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności za zniszczenie mienia schował się przed policjantami. Podczas wizyty funkcjonariusze zwrócili uwagę na nietypowe zachowanie kota, który siedział przy szafie i z ciekawością patrzył na mebel. Okazało się, że zwierzę czekało na swojego pana. Mężczyzna najbliższe pół roku spędzi w celi.

We wtorek 28 marca funkcjonariusze z 7. komisariatu policji w Lublinie wpadli na trop 20-latka.

Mężczyzna od pewnego czasu był poszukiwany za zniszczenie mienia. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, iż może przebywać w jednym z lubelskich mieszkań.

W trakcie czynności mundurowi postanowili przeszukać wytypowany adres. Drzwi do lokalu otworzyła im matka poszukiwanego. Kobieta oświadczyła, że od dawna nie widziała swojego syna.

Operacyjni jednak nie do końca jej uwierzyli i postanowili przeszukać mieszkanie. Gdy weszli do pokoju, od razu zauważyli czarnego kota, który siedział na podłodze jak zahipnotyzowany i patrzył na drzwi szafy. Policjanci szybko zwrócili uwagę na nietypowe zachowanie czworonoga i już po chwili wyciągnęli 20-latka ukrytego za stosem ubrań.

Mężczyzna od razu został zatrzymany. Policjanci po wykonaniu niezbędnych czynności przewieźli go do zakładu karnego, gdzie z powodu popełnianego wcześniej przestępstwa spędzi najbliższe pół roku.

Źródło: lublin.policja.gov.pl || Fot. Bogdan Farca/Unsplash

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *