fot. ilustracyjne/fot. YT/polsatnews.pl

Nikt nie może być jednocześnie dobrym katolikiem i prawdziwym socjalistą – tak stwierdził papież Pius XI w encyklice „Quadragesimo anno”. Zapewne większość Polaków się z tym zgodzi. Problem jednak polega na definicjach i zmianie ich znaczeń. Bo oto jaśnie panujący oligarchowie wprowadzają nam „katolicki komunizm”, przekonując, że komuna i centralizm serwowany przez nich wcale nie jest socjalizmem.

Kościół jasno wobec komunizmu

Na sam początek zaznaczam, że tym tekstem nie zamierzam nikogo konwertować na katolicyzm. Prostuję jednak pewne bzdury, które jaśnie panująca oligarchia i jej aparat medialny – przy wsparciu zresztą wielu, nawet skłóconych między sobą środowisk „narodowych” – karmią ludzi.

Już w 1891 roku w encyklice „Rerum novarum” papież Leon XIII wyraźnie potępił same założenia komunizmu i socjalizmu. Kościół sprzeciwia się „wspólnej” własności i zniesieniu własności prywatnej. Ta zapewnia stabilność zarówno pracownikom jak i przedsiębiorcom. Ponadto motywuje do działania, zaś bez własności nie można być wolnym.

W encyklice „Quadragesimo anno” z 1931 r. potępiono ponownie komunizm, jasno stwierdzając, że jest to ze swej natury ruch antychrześcijański. Założenia ideologii wprowadza się zawsze brutalną siłą. Ponadto w „Summi Pontificatus” z 1939 roku podkreślono, że państwo rości sobie prawo do bycia „bogiem”.

Socjaliści nienazywający się socjalistami

Dziś wszystkie te zagrożenia stały się ponownie rzeczywistością. Różnica polega jedynie na nazewnictwie. Jednak to, że użyje się synonimu – czyli słowa zastępującego właściwe znacznie – nie sprawi, że zmieni to istotę wprowadzanego systemu.

Dyskutując z pisowcami czy narodowcami można zauważyć, że to, co proponują, to po prostu ubrany w zewnętrzną retoryczną obudowę socjalizm. Z tym, że popieranie 800+ nie jest nazywane jak należy socjalizmem, tylko „odzyskiwaniem godności”, „solidarnością” czy „potrzebą dzielenia się”. Godności nie zdobywa się łupiąc innych, solidarność nie może być ze swej natury przymuszona, zaś dzielenie się również jest tylko i wyłącznie dobrowolne. Ale tego zwolennicy już nie chcą przyjąć do wiadomości i popierając ten socjalizm nadal nazywają się katolikami.

Również i systemu nie nazywa się komunizmem czy socjalizmem. Zamiast tego mówi się o „solidaryzmie” czy też „nacjonalizmie”. W praktyce jednak mamy do czynienia z tym samym, co chcieli jawni, zdeklarowani czerwoni. Różnica polega na tym, jakich słów się używa i jakimi synonimami zastępuje się klasyczne definicje. Istota jednak pozostaje ta sama. W ogóle wygląda na to, że komuchy przynajmniej wprost i oficjalnie głosili, co chcą wprowadzić. A pseudokatolickie komuchy tego się boją.

Katolicki komunizm

Można odnieść wrażenie, że pisowcy i wielu narodowców chcieliby wprowadzić nam istny „katolicki komunizm”. Nie da się oczywiście tego zrobić i skończy się na komunizmie z płytkim stosowaniem haseł zaczerpniętych z chrześcijaństwa.

Jednocześnie pamiętać należy o praktycznym działaniu. To społeczeństwo polskie ma mierzyć się z przyczyną inflacji, nie rządzący. Oni zapewnią sobie podwyżki, a swoim rodzinom i przyjaciołom suto opłacane – przez nas, a jakże! – stanowiska w rządzie lub w państwowych firmach. Społeczeństwo ma płacić wielkie podatki, a rządzący i ich marionetki będą dostawali granty i ogromne wypłaty. A wszystko to na tle obrazów z Janem Pawłem II i z poparciem niejednego przekupnego księdza, czy nawet biskupa.

Powtórzę cytat papieża Piusa XI: „Nikt nie może być jednocześnie dobrym katolikiem i prawdziwym socjalistą”. Dlatego ostatecznie z III RP zrobi się – a może już trwa? – państwo ubogiego społeczeństwa z wąską grupą osób zamożnych nie przez pracę, pomysłowość i przedsiębiorczość, lecz polityczno-mafijne układy i zwykłą, zalegalizowaną grabież kosztem Polaków. A przy okazji przez to, że kapłani pozwalali wykorzystywać się do partyjnej propagandy, jeszcze dojdzie powszechny antyklerykalizm.

Dominik Cwikła

tymzyjesz.pl

fot. ilustracyjne/fot. YT/polsatnews.pl

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Dominik Cwikła
Śledź nas!

By Dominik Cwikła

Współtwórca i pomysłodawca portalu TymŻyjesz.pl. Dziennikarz i publicysta. Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net. Od marca 2023 pracuję w tv wRealu24, od listopada jestem redaktorem naczelnym telewizji. Z przeszłości warto wspomnieć: Wydawanie Gazety "Rycerstwo", prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" w Radiu SIM oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story". Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach, m.in. jako wicenaczelny wSensie.pl oraz dziennikarz nczas.com. Prowadziłem programy w NCzasTV, Mediach Narodowych, Korona TV i Krul TV. Obrońca życia, monarchista, bezpartyjny. Zachęcam do wspierania tego portalu poprzez postawienie wirtualnej kawy https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *