Pixabay

Maksymilian Faściszewski postrzelił w głowę dwóch policjantów. Okazuje się, że już wcześniej groził innym w Internecie.

Jeżeli policja będzie próbowała się do mnie zbliżyć, otworzę ogień pierwszy – mówił Faściszewski.

Mężczyzna postrzelił w głowę dwóch policjantów. Do zdarzenia doszło w piątek przed północą na ul. Sudeckiej we Wrocławiu. Swoje groźby kierował jednak już miesiąc wcześniej.

Ja nie jestem przestępcą, ale stanę się nim – zapowiadał.

Faściszewski został ujęty przez policję w sobotę po godz. 9 we Wrocławiu. W trakcie akcji wiele ulic miasta zostało zamkniętych, aby osoby przypadkowe nie znalazły się w centrum wydarzeń.

Co więcej, do stolicy Dolnego Śląska przyjechało wielu funkcjonariuszy, aby w razie potrzeby wspomóc miejscowych kolegów. Z kolei samochody wyjeżdżające z miasta były kontrolowane.

Funkcjonariusze, którzy byli ofiarami mężczyzny, zostali przetransportowani do szpitala. Ich stan był krytyczny.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że do postrzelenia doszło w nieoznakowanym radiowozie. Faściszewski miał zostać do niego zaciągnięty przez policjantów.

Celem ujęcia mężczyzny było przewiezienie go do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. W związku z postrzeleniem funkcjonariuszy nie doszło jednak do tego.

Sprawa z całą pewnością jest rozwojowa. W najbliższych dniach powinniśmy poznać więcej szczegółów.

PS

onet.pl / tymzyjesz.pl

Foto ilustracyjne: Pixabay

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca! Jeśli się podobał, prosimy o udostępnienie go na Twoich mediach społecznościowych. Zachęcamy również do polubienia nas na Facebooku i Twitterze!

A jeśli chcesz jeszcze bardziej docenić naszą pracę, możesz postawić nam wirtualną kawę! Będziemy MEGA wdzięczni 🙂 Aby to zrobić, kliknij banner poniżej.

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

TUTAJ TEŻ SIĘ ZAREKLAMUJESZ! ALBO I NAD BANNEREM!

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

One thought on “„Otworzę ogień pierwszy”. Tak Faściszewski groził w sieci”
  1. Może i rutyna – pominięcie Rozporządzenia (sprawdzić, odebrać broń itd.). A może psychologia ze strony zatrzymywanego, albo wpływ inny na policjantów z zewnątrz. Jeżeli to nie klamka wyciągnięta policjantowi, to broń czarnoprochowa jest bez zezwoleń. Ostatnio jak zagrożenie wojną u nas się pojawiło, to ludzie zaczęli kupować co się da (kogo stać). Skoro jest reglamentacja na ostrą broń, to choć to. Polacy prawdziwi nie są naiwni, żeby wierzyć w obronę przez innych. Tak to każdy (w miarę ogarnięty) by miał co najmniej visa na chacie i potencjalny wróg wjeżdżając, dajmy na to, na osiedle zastanowiłby się z 10 razy. Coś jak w Szwajcarii czy Austrii. Żeby ktoś nie wpadł albo celowo nie zaproponował zakazu czy reglamentacji broni czarnoprochowych. Wtedy jako naród całkiem byśmy byli rozbrojeni teoretycznie. Bo w życiu jak w gangsterce – i w tej sytuacji policjantów poległych – zawsze i tak trzeba spodziewać się najgorszego, że wróg/napastnik ma broń itd. Ten co zabił, to może v2k, albo inne zachowania, jak kandydat mandżurski >patrz np. na globalna.info, Kanye West ujawnia jak działa „MkUltra” w Hollywood.. Dziś dalej ten temat jest ciągniony dosyć odważnie przez Stowarzyszenie STOPZET. Poza tym ostatnio trochę osłabili czujność służby ostatnio, bo kazali łapać za szmateczki, dystanse, tańce hulańce przed oknami, czyli łapanie płotek, ba kolczatek, a tłuste wieloryby rozszerzały swoje macki. Kluczowe w tym kontekście było kazanie w ostatnią niedzielę, właśnie na temat czuwania. Na przyszłość, czas w którym hołd oddajemy poległym, to jest dobry moment do różnych przestępczych działań – wszyscy są zajęci, skupieni na oddaniu cześci poległym. Tym bardziej, że wiadomo było, o której godzinie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *