Szymon Hołownia Fot. YouTube / CanvaSzymon Hołownia Fot. YouTube / Canva

Marszałek Szymon Hołownia zlikwidował komisję, którą środowiska od lewa do prawa, poza środowiskiem PiS-u, uważały za niebezpieczną dla wolności słowa. Przy okazji szef Polski 2050 wdał się w ciekawą rozmowę z dziennikarzem TVP.

Komisja ds. rosyjskich wpływów na bezpieczeństwo wewnętrzne w Polsce to ciekawe zjawisko, bo nikt (lub prawie nikt) PiS-owi nie uwierzył, że rzeczywiście będzie ona badać wpływy rosyjskie.

Środowiska od lewa do prawa, czyli od skrajnej lewicy, przez centrum, aż po Konfederację, ostrzegały natomiast, że komisja może dać władzy możliwość wpływania na dziennikarzy, zastraszania ich i cenzurowania.

Istniała obawa, że nowa władza zamiast komisję zlikwidować, wykorzysta ją do swoich celów. Na razie jednak dziennikarze mogą odetchnąć z ulgą – Szymon Hołownia poinformował o odwołaniu jej członków.

– Ostatni punkt, który byśmy chcieli w środę w bloku głosowań zrobić, to przeprocesować odwołanie członków komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 – poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej.

A po likwidacji komisji, Hołownia zgasił pracownika TVP

Nie wszyscy dziennikarze są jednak zadowoleni z likwidacji komisji. Ci z mediów państwowych, które wciąż są jeszcze obsadzone przez władzę PiS, krytykują decyzję Hołowni.

Obecny na konferencji dziennikarz TVP próbował wytknąć Hołowni, że nie chce badać wpływów służb rosyjskich na bezpieczeństwo w Polsce w ostatnich latach.

– Chce pan powiedzieć, że za rządów Jarosława Kaczyńskiego, jako wicepremiera ds. bezpieczeństwa, w służbach polskich były rosyjskie wpływy? To chciał pan powiedzieć? – zapytał dziennikarza Hołownia.

Dziennikarz od razu zaczął się wycofywać, mówiąc „ja nie mówię, że one były”, „ja nie wiem, czy one były”.

– Aaa, czyli domaga się pan, żebyśmy zbadali teraz, czy w służbach, za rządów wicepremiera Kaczyńskiego odpowiedzialnego za bezpieczeństwo byli rosyjscy agenci i rosyjskie wpływy, bo nie ma pan co do tego pewności? – zapytał Hołownia.

– Znaczy, ja się niczego nie domagam, tylko ja pytam… – mówił dalej dziennikarz coraz mniej pewnym głosem.

Hołownia jednak nie odpuszczał: – Wie pan, ja porozmawiam z siłami politycznymi. Może rzeczywiście trzeba to jeszcze bardziej wnikliwie sprawdzić, jak sprawował się wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński, jak sprawował się cały rząd PiS-u w tej sprawie i czy nie dopuszczał do jakichś rosyjskich wpływów. Może ma pan rację. Może powinniśmy się tym zająć – powiedział marszałek.

Hołownia wymienił afery, którymi należy się zająć: – Afera wizowa, Pegasus, wybory kopertowe…

Internauci w komentarzach zaczęli wyrażać obawę, że ten nieszczęsny dziennikarz TVP może stracić pracę po tej rozmowie.

SJ

Fot. YouTube / Sejm RP, Canva, collage

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *