Foto: Domena publiczna

W sieci zawrzało. Wszystko za sprawą zdjęć z posiedzenia rządu, opublikowanych w mediach społecznościowych. W roli głównej premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński.

Po raz pierwszy w historii Polski odbyło się posiedzenie rządu, podczas którego na miejscu premiera siedziały dwie osoby – Morawiecki i Kaczyński. Zdjęcia z tego wydarzenia wzbudziły spore poruszenie w internecie. Eksperci wskazują na konsekwencje, jakie może nieść za sobą to jedno zdjęcie.

– To umniejsza prestiż premiera, szczególnie w stosunkach międzynarodowych. I to jest memogenne – ocenił w rozmowie z „Faktem” ekspert ds. dyplomacji dr Janusz Sibora.

Wskazał również, że zdjęcie, na którym wicepremier Kaczyński zasiada na honorowym miejscu po prawicy premiera Morawieckiego, może negatywnie odbić się na Polce. W jego ocenie taki wizerunek może bardzo zaszkodzić naszemu państwu na arenie międzynarodowej.

– W polityce zagranicznej to wysyła bardzo niepokojący sygnał i jeszcze dziś wszystkie ambasady wyślą komentarz z tym zdjęciem, że jak rozmawiają z premierem, to rozmawiają tylko z kimś, kto sprawuje tę funkcję, natomiast decyzje podejmuje jednak szef partii. I teraz mamy wizualne potwierdzenie układu władzy w Polsce. To jest bardzo zły sygnał – stwierdził.

Ekspert podkreślił, że tradycyjnie w polityce na całym świecie przyjęło się, że miejsce u szczytu stołu zajmuje osoba najważniejsza. W tym przypadku miał to być premier, który jednak „podzielił się” miejscem z wicepremierem.

– Stół jest symbolem władzy. Tradycja i zwyczaje są ściśle określone – premier jest jeden. I kiedy po kilkudziesięciu latach praktykowania takich rozwiązań widzimy zmianę, że obok premiera zasiada superpremier, czy wicepremier, który de facto może być superpremierem, to znaczy, że premier się podzielił swoją władzą. To wizerunkowo wygląda bardzo źle – wskazał dr Sibora.

Jak mówił, w trakcie swojej kariery nie spotkał się z takim rozwiązaniem. W żadnym kraju dwaj politycy nie dzielili ze sobą tak ważnego miejsca.

„Może to jakiś żart?”

Do zdjęcia odniósł się także były premier Leszek Miller. Polityk przypomniał, że to on rozpoczął tradycję sprawowania posiedzeń rządu w tym pomieszczeniu, w którym obecnie spotyka się gabinet Morawieckiego.

„Kiedy zacząłem pełnić urząd Prezesa Rady Ministrów, salę posiedzeń rządu ustanowiłem w miejscu, w którym obrady odbywają się do dziś. Nigdy jednak na miejscu premiera nie było dwóch osób. Może to jakiś żart?” – pytał.

mx

fakt.pl/Twitter

Foto: Domena publiczna

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *