Parkowanie.Parkowanie - zdj. ilustracyjne. / Fot. WrS.tm.pl, domena publiczna

Pewien kierowca zobaczył leżącego na ziemi mężczyznę. Zaparkował samochód na najbliższym wolnym miejscu i ruszył udzielać pierwszej pomocy. Akcja się udała, życie zostało uratowane. Jednocześnie kierowca… dostał mandat za brak biletu parkingowego. Urzędnicy nie uznali jego odwołania.

Sytuacja wydarzyła się w Gdańsku, w dzielnicy Wrzeszcz. Jadący ul. Własna Strzecha kierowca zauważył leżącego na ziemi mężczyznę.

Natychmiast zaparkowałem auto na najbliższym możliwym miejscu tak, aby nie kolidowało w przejeździe na tej jednokierunkowej drodze. Rozpocząłem resuscytację i jednocześnie dzwoniłem po pogotowie – relacjonuje portalowi trojmiasto.pl mężczyzna.

Po jakimś czasie na miejscu pojawiła się karetka, a ratownicy przejęli udzielanie pomocy. Poszkodowany został uratowany – głównie dzięki kierowcy, który pierwszy ruszył na ratunek.

Za swoją bohaterską postawę musi jednak zapłacić. Kiedy liczyła się każda sekunda, kierowca po prostu zaparkował samochód w pierwszym wolnym miejscu i nie tracił czasu na głupoty – tj. na opłacenie miejsca postojowego. Kilka dni później otrzymał… wezwanie do zapłaty opłaty dodatkowej za brak opłacenia postoju w strefie płatnego parkowania.

Bohater postanowił odwołać się od absurdalnego mandatu. Dwukrotnie. Nic nie wskórał. Urzędnicy uznali, że nie mogą anulować mandatu, choć doskonale znali okoliczności wydarzenia. Tłumaczyli, że… takiej sytuacji nie przewidują przepisy, więc nie mogą cofnąć mandatu! Bo gdyby tak zrobili – twierdzą – to naraziliby się na odpowiedzialność karną. I dopóki przepisy nie zostaną zmienione, to w każdej następnej tego typu sytuacji mandaty będą wlepiane.

„Rozumiemy opisaną przez Pana sytuację, jednakże z przykrością informujemy, że Gdański Zarząd Dróg i Zieleni nie ma delegacji w obowiązujących przepisach prawa do anulowania prawidłowo stwierdzonej opłaty dodatkowej (…) Po szczegółowym przeanalizowaniu Pana odwołania oraz posiadanej przez GZDiZ dokumentacji fotograficznej dotyczącej pojazdu o numerze rejestracyjnym (—) ww. Komisja uznała, że opłata dodatkowa nr (—) pozostaje w mocy” – oto fragmenty pisma urzędniczego, jakie otrzymał kierowca.

Oto polska biurokracja. Przepisy najważniejsze. Kierowca musi zapłacić mandat, a urzędnicy będą sprawdzać, czy kasa się zgadza i polować na następnych mieszkańców.

JW
Źródło: trojmiasto.pl
Fot. WrS.tm.pl, domena publiczna

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *