Niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser domaga się wprowadzenia limitu płatności gotówkowych w wysokości „znacznie poniżej 10 tysięcy euro”. Jak każdy medal, tak i ten ma dwie strony.

Niemiecka polityk na łamach „Tagesspiegel” zapowiada wprowadzenie limitu w płatnościach gotówkowych. Konkretnej kwoty nie podała, ale – jej zdaniem – musi to być poniżej 10 tys. euro.

Oficjalnie limit ten ma być wprowadzony po to, by walczyć z przestępczością zorganizowaną. – Struktury własności muszą stać się bardziej przejrzyste – powiedziała.

Właścicieli nieruchomości musi być łatwiej zidentyfikować. Zakupy biżuterii czy zegarków za gotówkę wkrótce powinny przejść do historii. Takie zakupy często wykorzystywane są do „prania pieniędzy”. Niemcy nie mogą być rajem dla osób „piorących pieniądze” – dodała.

Jeśli plany minister spraw wewnętrznych ziściłyby się, to w praktyce każdy droższy zakup musiałby być dokonywany przelewem. Za gotówkę można będzie kupić co najwyżej warzywa na bazarze czy ewentualnie rower.

Jedna strona medalu, to walka z przestępczością zorganizowaną. Druga, o której minister nie wspomniała, to permanentna kontrola obywateli i ograniczanie ich wolności. Każdy zakup będzie bowiem śledzony, urzędnik na pstryknięcie palcem będzie wiedział wszystko. I czort jeden wie, do czego ta wiedza zostanie w przyszłości wykorzystana…

JW
Źródło: welt.de
Fot. Pixabay

szkic zastrzeżony przez wydawcę kontrrewolucja.net

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *