Gabinet ginekologiczny.Gabinet ginekologiczny. / Fot. Julio César Velásquez Mejía/Pixabay

Pewien ginekolog z Hagi okazał się być ojcem ponad 500 dzieci na całym świecie. Jak to możliwe? Okazuje się, że lekarz przez lata był aktywnym dawcą nasienia i nie przestrzegał ograniczeń dotyczących liczby potomstwa.

Według holenderskich wytycznych, dawca nasienia może mieć maksymalnie 25 dzieci. Jednak 41-letni ginekolog z Hagi zignorował te zasady i tylko w 2017 roku spłodził 102 dzieci w różnych klinikach w kraju. Ponadto, jego nasienie trafiło do banków nasienia w innych krajach, gdzie również zostało wykorzystane do zapłodnienia kobiet.

Fundacja Donorkind, która zrzesza dzieci dawców, szacuje, że na całym świecie jest ich ponad pół tysiąca.

Skandal wyszedł na jaw, gdy matka dwójki dzieci pochodzących od tego samego dawcy zauważyła podobieństwo między nimi a ginekologiem z Hagi, który leczył ją w klinice. Kobieta skontaktowała się z fundacją Donorkind i razem z innymi rodzicami i dziećmi pozwali lekarza do sądu. Domagają się oni zakazu dalszego oddawania nasienia przez ginekologa i zniszczenia wszystkich jego dawek. Twierdzą, że jego działanie jest nieetyczne i niebezpieczne dla zdrowia psychicznego i fizycznego dzieci.

Genetycznie niebezpieczne

„Dla dzieci może być psychicznie niezwykle trudne to, że ich ojciec spłodził tak wiele potomstwa” – powiedział Ties van der Meer z fundacji Donorkind. Wskazał on także na ryzyko, iż spokrewnione ze sobą osoby będą wchodziły w związki nawet o tym nie wiedząc, co jest „genetycznie niebezpieczne”.

Ginekolog z Hagi nie widzi jednak problemu w tym, że jest biologicznym ojcem około pół tysiąca dzieci. Twierdzi, że chciał tylko pomóc kobietom spełnić marzenie o macierzyństwie. Jego prawnik zapowiedział, że będzie bronił jego praw jako dawcy i ojca. Sprawa trafiła do sądu w Hadze i ma być rozpatrzona w najbliższych tygodniach.

To nie pierwszy przypadek nadużycia ze strony dawcy nasienia w Holandii. W 2017 roku ujawniono, że lekarz Jan Karbaat używał własnego nasienia do zapładniania pacjentek bez ich zgody. Sam uważał się się za „pioniera w dziedzinie płodności”. Już po jego śmierci sąd nakazał przeprowadzenie testów DNA na jego szczątkach. Okazało się, że spłodził pacjentkom co najmniej 49 dzieci.

Fot. Julio César Velásquez Mejía/Pixabay

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *