Tesla od wewnątrz.Tesla od wewnątrz. / Fot. Roberto Nickson/Unsplash

Prywatność? Nic z tych rzeczy. Na jaw wyszły skandaliczne informacje. Okazuje się, że pracownicy Tesli mieli dostęp do nagrań z autonomicznych samochodów. I je sobie nawzajem rozsyłali.

Tesla to jedna z najbardziej znanych i innowacyjnych firm motoryzacyjnych na świecie. Założona przez Elona Muska, produkuje elektryczne samochody, które w teorii mają być bardziej ekologiczne. Temat ekologii Musk ostatnio odstawił jednak na boczny tor i skupił się bardziej na autonomiczności aut.

W teorii więc samochody Tesli mają być bardziej inteligentne i bezpieczne. Jedną z cech charakterystycznych Tesli jest system Autopilot, który umożliwia częściowo zautomatyzowaną jazdę. System ten korzysta z kamer i czujników zamontowanych na samochodzie, które rejestrują otoczenie i przesyłają dane do centralnej bazy Tesli.

Pracownicy mieli dostęp do wszystkich nagrań Tesli

Jednak okazuje się, że nie wszystkie nagrania i zdjęcia z kamer Tesli są wykorzystywane tylko do celów technicznych i naukowych. Według doniesień agencji Reuters, byli pracownicy Tesli twierdzą, że w firmie wielokrotnie pojawiały się poufne filmy i obrazy zarejestrowane przez auta. Krążyły one między pracownikami w formie memów lub żartów.

Pracownicy śmiali się z osób źle jeżdżących albo rozsyłali sobie zdjęcia i nagrania z wypadków. Często w formie memów. Podobno jedno z bardziej brutalnych nagrań dotyczyło zdarzenia, w którym szybko jadąca Tesla uderza w dziecko na rowerze. Następnie rower leci w jedną stronę, a dziecko w drugą. Nie wiadomo, czy przeżyło, ale film rozprzestrzenił się w biurze Tesli w San Mateo w Kalifornii w zawrotnym tempie. Nie brakowało też scen intymnych.

Takie zachowanie jest nie tylko nieetyczne, ale też narusza prywatność kierowców i pasażerów. Tesla – dotyczy to każdej firmy, która opowiada na prawo i lewo jak rzekomo szanuje prywatność – zapewnia, że nagrywa tylko te fragmenty jazdy, które są niezbędne do poprawy systemu Autopilot. Że nie ma dostępu do danych osobowych użytkowników, że szanuje ich prywatność. Praktyka okazuje się jednak zgoła odmienna, a prywatność to tylko pusty frazes, którym firmy budują wizerunek. W rzeczywistości nigdy nie wiemy, co i kiedy jest nagrywane oraz jak te dane są przechowywane i przetwarzane.

Źródło: Reuters
Fot. Roberto Nickson/Unsplash

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *