fot. YT/DW News

Korea Północna wystrzeliła ponownie pociski w kierunku strefy granicznej z Koreą Południową. Ostrzał ma związek z ćwiczeniami na północnej stronie. Obywatelom Południa zalecono nie opuszczać dziś domów. Północ zagroziła, że zareaguje na „jakąkolwiek prowokację ze strony Korei Południowej”.

Korea Północna prowadzi ćwiczenia, wystrzelając pociski w rejon przygraniczny na północ od wyspy Yeongpyeong. Wyspa należy do Południa.

Ćwiczenia Korei Północnej miały miejsce około godz. 16 czasu lokalnego. Źródła agencji Yonhap przekazały, że ostra amunicja nie przekroczyła linii granicznej. Nie zarejestrowano też żadnych ofiar.

Mieszkańcy wyspy Yeongpyeong otrzymali ostrzeżenie od władz w związku z prowadzonym przez komunistów ostrzałem.

– Oddziały na wyspie Yeonpyeong obecnie reagują, ale mieszkańcom zaleca się ostrożność podczas aktywności na świeżym powietrzu – przekazano w komunikacie.

Agencja AFP z kolei podała, że mieszkańcom zalecono pozostanie w domach i niewychodzenie na zewnątrz.

Co ciekawe, Północ zdaje się dostrzegać jakieś zagrożenie we własnych ćwiczeniach. Siostra dyktatora Korei Północnej Kim Yo Jung powiedziała, że „Korea Północna natychmiast rozpocznie atak wojskowy w odpowiedzi na jakąkolwiek prowokację” ze strony Południa. Dodała też, że „blokada spustu Koreańskiej Armii Ludowej została zniesiona”.

Agencja Reuters przypomina, że w piątek Korea Południowa przeprowadziła swoje ćwiczenia w pobliżu spornej granicy. Była to odpowiedź na działania Północy.

– To akt prowokacji, który eskaluje napięcie i zagraża pokojowi na Półwyspie Koreańskim – tak sojusznik Korei Północnej Chiny oceniły piątkowe strzały Północy.

dj

interia.pl

fot. YT/DW News

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *