fot. ilustracyjne/fot. Pixabay

Przy okazji świąt wiele osób zastanawia się, czy Jezus naprawdę żył i nauczał w Palestynie. Niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w cuda, które miał czynić – włącznie ze zmartwychwstaniem – lub czy uznaje nauczanie Jezusa za słuszne, nie ulega wątpliwości, że Jezus był postacią historyczną. Świadczy o tym wiele starożytnych, niezależnych od chrześcijańskich, zapisów.

Judeochrześcijańskie relacje o Jezusie

O tym, czy Jezus był postacią historyczną świadczy wiele zapisów. Podstawowym są księgi znane jako Ewangelie oraz Dzieje Apostolskie, zawarte w Biblii. Ewangelie powstały w okresie między 65 i 110 roku p. Chr. Ich bezpośrednimi autorami nie byli Marek, Mateusz, Łukasz i Jan. Nazwy poszczególnych ksiąg pochodzą natomiast od tego, od którego przekazu były spisywane.

Dzieje Apostolskie natomiast to opis początków Kościoła i relacje dotyczące tego, w jaki sposób chrześcijanie byli prześladowani przez władze jerozolimskie oraz rzymskie. Są to opisy działalności zarówno bezpośrednich uczniów Jezusa jak również kolejnych uczniów, którzy uwierzyli i przyjęli nauczanie chrześcijan.

Poza źródłami biblijnymi, są jednak relacje – i to wcześniejsze! – świadczące o tym, że Jezus rzeczywiście żył, nauczał i został skazany na śmierć. Ich autorami są osoby w większości niemające nic wspólnego z chrześcijaństwem, a niekiedy wręcz wykazujący pogardę wobec niego.

Rzymianie słyszeli o Jezusie

O Jezusie pisał Tacyt. Wśród współczesnych historyków uchodzi za „pierwszego historyka”. Rzymianin żył w latach ok. 55-120. Jego najważniejsze dzieła do „Roczniki” i „Dzieje”. Chrześcijaństwem gardził, ale wyraźnie wskazał, że postać Jezusa była w Rzymie znana.

– Atoli ani pod wpływem zabiegów ludzkich, ani darowizn cesarza i ofiar błagalnych na rzecz bogów nie ustępowała hańbiąca pogłoska i nadal wierzono, że pożar [Rzymu] był nakazany. Aby ją więc usunąć, przedstawił Neron winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata; a przytłumiony na razie zgubny zabobon znów wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy – napisał Tacyt w „Rocznikach” w części poświęconej panowaniu Nerona.

Ponadto Piłat – według badań historyków – był prokuratorem w Judei w latach 26-36 r., czyli w czasie, gdy dorosły Jezus miał być skazany na śmierć, o czym zresztą Tacyt wspomina.

Żyjący w latach 61-113 Piliniusz Młodszy, gubernator Bitynii w Azji Mniejszej – dzisiejsza Turcja – w jednym z listów do cesarza Trajana (panowanie 98-117 r.) pytał, czy ma zabijać wszystkich chrześcijan, jak dotychczas, czy tylko niektórych.

Jezusa wspomina również rzymski kronikarz opłacany przez władzę, Józef Flawiusz. Urodzony w 37 roku, zmarł po roku 100. W „Dawnych dziejach Izraela” wspomina Jezusa.

– W tym czasie żył Jezus, człowiek mądry, jeśli w ogóle można nazwać go człowiekiem. Czynił bowiem rzeczy niezwykłe i był nauczycielem ludzi, którzy z radością przyjmują prawdę. Zjednał sobie wielu Żydów, jako też Greków. On to był Chrystusem. A gdy wskutek doniesienia najznakomitszych z nas mężów Piłat zasądził go na śmierć krzyżową, jego dawni wyznawcy nie przestali go miłować. Albowiem trzeciego dnia ukazał im się znów jako żywy, co o nim, jak i wiele innych zdumiewających rzeczy przepowiedzieli prorocy. Odtąd, aż po dzień dzisiejszy, istnieje plemię chrześcijan, którzy od niego otrzymali tę nazwę – pisał Józef Flawiusz. Wspominał również w tym kontekście Annasza.

– Młodszy Annasz, który jak powiedzieliśmy, otrzymał godność arcykapłańską, był z usposobienia człowiekiem hardym i niezwykle zuchwałym. Należał do sekty Saduceuszów, którzy wyróżniali się spośród innych Żydów surowością poglądów, jak już o tym mówiliśmy. Otóż Ananos Annasz będąc człowiekiem takiego charakteru i sądząc, że nadarzyła się dogodna sposobność, ponieważ zmarł Festus, a Albinos był jeszcze w drodze, zwołał Sanhedryn i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem, oraz kilku innych. Oskarżył ich o naruszenie Prawa i skazał na ukamienowanie – pisał Józef Flawiusz.

Co ciekawe, istnieją również relacje o ciemności, która miała zapanować, gdy Jezus umarł na krzyżu, a która wspominana jest w Biblii. Wspominają o nich Tallus i Flegon. Nie są znane dokładne lata ich życia. Tallus najpewniej żył w I wieku, zaś Flegon w II. Świeccy kronikarze opisują to zjawisko jako zaćmienie słońca. Ta relacja jest jednak podważana ze względu na fakt, że zaćmienie słońca nie może wystąpić w czasie pełni księżyca. A Jezus miał zostać ukrzyżowany tuż przed świętem Paschy, które obchodzone było przy pełni księżyca.

Grecy, Żydzi i Arabowie o Jezusie

Żyjący w latach 120-190 Lukian z Samosat był greckim satyrykiem. On również pogardzał chrześcijanami i wielokrotnie o nich wspominał.

– Do dzisiaj czczą, jak wiadomo, tamtego wielkiego człowieka, ukrzyżowanego w Palestynie za to, że wprowadził między ludzi te nowe obrzędy. […] Żywią bowiem ci nieszczęśliwi przekonanie, że po wsze czasy będą nieśmiertelni i że ich życie trwać będzie na wieki. […] pierwszy prawodawca wzbudził w nich przekonanie, że wszyscy nawzajem są braćmi, z chwilą, gdy się nawrócą, wyprą bogów helleńskich, uczczą tego ukrzyżowanego mędrca i będą pędzić życie wedle jego praw – pisał Lukian.

W ciekawym kontekście Jezusa wspomina Mara Bar-Serapion, syryjski stoik. Uwięziony około 70 roku przez Rzymian, w liście do syna wspomina o mędrcach: Pitagorasie, Sokratesie i Jezusie.

O Jezusie również wspomina żydowski Talmud.

– Naucza się: W wigilię Paschy powiesili Jeszu. Herold chodził przed nim czterdzieści dni (mówiąc) „Będzie on ukamieniowany, gdyż uprawiał czary i zwodził, i prowadził Izraela na manowce. A ktokolwiek wie coś na jego korzyść, niech przyjdzie i niech się za nim wstawi”. Nie znalazłszy jednak nic na jego korzyść, powiesili go w wigilię Paschy – czytamy.

W niektórych wersjach Talmudu, do imienia Jeszu dodane jest słowo „Nazarejczyk”, co wprost wskazuje na „tego” Jezusa.

Jezus był postacią historyczną

Niezależnie więc od tego, czy ktoś wierzy w to, co Jezus głosił albo niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w to, że Jezus Chrystus zmartwychwstał, historyczność Jezusa nie ulega żadnej wątpliwości. Zbyt dużo całkowicie niepowiązanych z chrześcijanami źródeł wskazuje, że taka postać żyła.

Chyba, że ktoś wierzy w jakieś teorie spiskowe o tym, że chrześcijanie opanowani w kilka ledwie lat cały starożytny świat i potworzyli fałszywe relacje z najważniejszych ośrodków kulturowych i politycznych tamtych czasów. No ale bądźmy poważni.

dj

contragentiles.pl / encyklopedia.pwn.pl / newsweek.pl

fot. ilustracyjne/fot. Pixabay

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca! Jeśli się podobał, prosimy o udostępnienie go na Twoich mediach społecznościowych. Zachęcamy również do polubienia nas na Facebooku i Twitterze!

A jeśli chcesz jeszcze bardziej docenić naszą pracę, możesz postawić nam wirtualną kawę! Będziemy MEGA wdzięczni 🙂 Aby to zrobić, kliknij banner poniżej.

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

TUTAJ TEŻ SIĘ ZAREKLAMUJESZ! ALBO I NAD BANNEREM!

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

One thought on “Czy Chrystus żył naprawdę? Czy Jezus był postacią historyczną?”
  1. W Jezusa nie wierzą żydzi i nie mogą na Niego patrzeć….to nie ich Mesjasz. Żydowski mesjasz jeszcze nie przyszedł oni czekają dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *