Fot. Sceny z filmów: Brązowy królik, Lot nad Kukułczym Gniazdem, Tron we krwiFot. Sceny z filmów: Brązowy królik, Lot nad Kukułczym Gniazdem, Tron we krwi

Przemoc wobec zwierząt, wykorzystywanie nieletnich w scenach dla dorosłych, przemoc psychiczna, a nawet gwałty – takie praktyki opisywaliśmy w pierwszej części zestawienia pt. „Reżyserzy, którzy przekroczyli granicę. Najbardziej kontrowersyjne filmy w historii kina”. Historia kina jest jednak długa, więc niestety podobnych sytuacji było o wiele więcej.

Jeśli kogoś ominęła pierwsza część, w której opisywaliśmy szokujące praktyki reżyserów na planach filmowych, to zachęcamy do zapoznania się z tekstem (dalsza część artykułu pod linkiem):

Kinematografia jest sztuką, co czyni m.in. reżyserów artystami, a częstym przymiotem artysty jest szaleństwo. I niestety nie zawsze jest to szaleństwo w dobrym tego słowa znaczeniu. Wielu twórców filmowych, tak samo jak malarzy, pisarzy, czy poetów, jest gotowych przekroczyć każdą granicę, by ich dzieło wyglądało finalnie tak, jak to sobie wyobrażą.

Obecnie na planach filmowych panują bardzo surowe zasady i obostrzenia. Wielu reżyserów i aktorów uważa nawet, że teraz przesadza się w drugą stronę, co zabija artyzm i sztukę filmową. Jeszcze całkiem niedawno jednak nie było prawie żadnych barier, a twórcy z wolną ręką posuwali się bardzo daleko. Dziś nie mieści nam się w głowie, że przekraczanie pewnych granic było na planach filmowych czymś zwyczajnym.

Plany filmowe, na których naprawdę uprawiano s*ks

Dziś na planach filmowych pracują koordynatorzy scen er*tycznych, którzy przygotowują całą choreografię takich scen i dbają o to, by granice nie zostały przekroczone. Ponoć jedną z ostatnich produkcji, gdzie kręcenie tego typu scen było improwizowane i „dzikie” był serial „Gra o Tron”.

Kiedyś było zupełnie inaczej. Reżyserzy chcieli, by aktorzy jak najbardziej zbliżali się do odbycia prawdziwego stosunku, by filmy były bardziej realistyczne.

Jakiekolwiek granice przekroczono na pewno w filmie Brązowy królik z 2003 roku, w którym Chloë Sevigny (Do ostatniej kości, Dahmer, Russian Doll) „zagrała” scenę s*ksu oralnego, wykonując prawdziwe fellatio na Vincencie Gallo, który był jednocześnie scenarzystą i odtwórcą głównej roli. Ta scena to w zasadzie p*rno, a jednak film miał swoją premierę na festiwalu w Cannes.

Równie daleko posunął się reżyser Gaspar Noé w swoim filmie Love z 2015 roku. W produkcji są nie tylko sceny, w których aktorzy naprawdę uprawiają s*ks. Jest tam również scena gwałtu tak długa i realistyczna, że podczas premiery ludzie wychodzili z kina lub mdleli. Film jest w 3D i zawiera scenę wytrysku z olbrzymiego p*nisa. Tak, technika 3D została użyta właśnie tak, jak myślicie.

Z kolei reżyser Michael Winterbottom w filmie 9 songs z 2004 roku pokazał autentyczne sceny s*ksu oralnego, penetracji i ejakulacji. Film był tak mocny, że we Francji umieszczono go w kategorii „p*rnografia”.

Sceny prawdziwego s*ksu pojawiły się także m.in. w filmie Centrum świata z 2001 roku (reż. Wayne Wang), Wkraczając w pustkę z 2009 roku (znów reż. Gaspar Noé!), Antychryst Larsa von Triera z 2009 roku, Różowe flamingi Johna Watersa z 1972 roku, Ludzkość (L’Humanité) – 1999 (reż. Bruno Dumont), Wszystko o Annie (All About Anna) – 2005, Gwałt (Baise-moi) – 2000 w reżyserii Virginii Despentes; Samotna dziewczyna (Single girl) Benoîta Jacquota z 1995 roku i wiele, wiele innych.

W niektórych z tych produkcji wykorzystano dublerów, którzy zawodowo grają w p*rno, a w innych aktorzy sami „zagrali” swoje role. Za jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów, w których pokazano prawdziwe sceny stosunku, uznany jest film Kaligula z 1979 roku – nie tylko przez autentyczne sceny s*ksu an*lnego, ale przez ilość podobnych obrazów w całej produkcji.

Ktoś może umrzeć? No trudno

Reżyserzy kochają szczególnie dwie rzeczy, które mogą przedstawić w kinie. Pierwszą już opisaliśmy – to s*ks. Drugą natomiast jest… śmierć. Trudno nie odnieść wrażenia, że niektórzy geniusze kinematografii, gdyby mogli, to posunęliby się do morderstwa na planie.

Niektórzy mocno narażali na planie życie aktorów lub nawet swoje własne. Przykładowo kultowy japoński reżyser Akira Kurosawa chciał, by Toshirô Mifune, który grał główną rolę w jego filmie Tron we krwi z 1957 roku czuł prawdziwe ryzyko podczas sceny, w której strzelają do niego łucznicy, więc zatrudnił na planie prawdziwych łuczników, którzy naprawdę strzelali do aktora z prawdziwych łuków prawdziwymi strzałami. Oczywiście – mieli nie trafiać lub trafiać w zbroję aktora, ale o tragedię nie było trudno.

John Ford, ojciec chrzestny westernów, był bardzo rygorystyczny, a nawet okrutny, dla swoich aktorów. Reżyser udowodnił jednak, że tyle samo wymaga od siebie, gdy własnoręcznie filmował lądowanie aliantów w Normandii w 1944 roku, ryzykując przy tym życiem. Zresztą został wówczas ranny, ale nie powstrzymało go to przed dalszym kręceniem.

Z kolei Werner Herzog tak bardzo chciał mieć realistyczne ujęcia w filmie Aguirre, gniew boży (1972), że kazał ekipie przez 5 tygodni mieszkać na tratwach na Amazonce. Przez ten okres wielokrotnie cała ekipa ocierała się o śmierć. Ten sam reżyser kręcąc Fitzcarraldo (1982) zmusił tubylców do wciągnięcia 320-tonowego parowca po zboczu góry, prawie ich przy tym zabijając. W filmie Pod wulkanem (1977) tego samego reżysera jest realistyczna scena, w której ludzie uciekają z wulkanu, który może w każdej chwili wybuchnąć i duszą się od trujących oparów – jest tak realna, bo jest w 100 proc. prawdziwa.

Prawdziwe szaleństwo

No dobra – poza s*ksem i śmiercią reżyserzy uwielbiają jeszcze jedną rzecz, a mianowicie szaleństwo. Pamiętacie reżysera Wernera Herzoga, który niespecjalnie troszczył się o to, czy jego ekipa przeżyje kręcenie zdjęć? W Zagadce Kaspara Hausera (1974) i Stroszku (1977) zatrudnił autentycznego bywalca szpitali psychiatrycznych.

Podobnym tokiem rozumowania szedł Miloš Forman, gdy kręcił Lot nad kukułczym gniazdem (1975 rok). Jego aktorzy, którzy grali osoby zamknięte w szpitalu psychiatrycznym, przed zdjęciami musiały brać udział w prawdziwych meetinigach dla takich osób. Film zresztą nakręcono w prawdziwym szpitalu psychiatrycznym. Ten sam czeski reżyser zakwaterował aktorkę grającą siostrę Mildred Ratched po drugiej stronie miasta i nie mogła ona socjalizować się z resztą ekipy, by uwiarygodnić chłód pomiędzy nią a „pacjentami”.

O Różowych flamingach też już w tym artykule pisaliśmy pod kątem autentycznych scen stosunków. W tym samym filmie reżyser John Waters kazał drag queen Divine zjeść… prawdziwą psią kupę.

Tym obrzydliwym akcentem kończymy drugą część zestawienia, ale pewnie wrócimy z trzecią, bo w kinematografii wydarzyło się jeszcze wiele innych szokujących rzeczy.

Szymon Grot

Fot. Sceny z filmów: Brązowy królik, Lot nad Kukułczym Gniazdem, Tron we krwi

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca! Jeśli się podobał, prosimy o udostępnienie go na Twoich mediach społecznościowych. Zachęcamy również do polubienia nas na Facebooku i Twitterze!

A jeśli chcesz jeszcze bardziej docenić naszą pracę, możesz postawić nam wirtualną kawę! Będziemy MEGA wdzięczni 🙂 Aby to zrobić, kliknij banner poniżej.

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

TUTAJ TEŻ SIĘ ZAREKLAMUJESZ! ALBO I NAD BANNEREM!

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *