Matka Boża z GuadelupeMatka Boża z Guadelupe

Naukowcy od dziesięcioleci próbują wyjaśnić fenomen cudownego wizerunku Matki Boże z Guadelupe. Nauka jest jednak póki co bezradna wobec niezwykłych właściwości obrazu.

Dziś obraz ten znany jest na całym świecie i oswoiliśmy się z jego widokiem, ale gdybyśmy żyli w czasach, gdy powstawał, bylibyśmy zszokowani tym, jak przedstawiono na nim Maryję.

Wizerunek Matki Bożej z Guadelupe widnieje na indiańskim ponczu wykonanym z Agawy. Jaka jest jego historia?

Aztek z Królestwa Toxcoco (dzisiejszy Meksyk) o imieniu Mówiący Orzeł, znany dzisiaj jako święty Jan Dydak, miał doznać objawień w grudniu 1531 roku.

Przez kilka dni ukazywała mu się piękna kobieta, która przedstawiała się jako święta Maryja, Matka prawdziwego Boga. Ostatniego dnia objawień, 12 grudnia 1531 roku, na ponczu, w którym Indianin niósł róże, miał pojawić się wizerunek tejże kobiety.

Ktoś mógłby powiedzieć, że Mówiący Orzeł mógł to wszystko sfałszować i sam namalować wizerunek. Problem jednak w tym, że obraz ma niezwykłe właściwości, których nie potrafią wyjaśnić naukowcy-sceptycy.

Po pierwsze – płótno, na którym widnieje wizerunek Maryi, to tzw. tilma. Jest to materiał wyjątkowo nietrwały i nawet przy dobrej konserwacji nie powinien przetrwać dłużej niż 20-30 lat. Tymczasem obraz w idealnym stanie zachował się przez niemal pół tysiąclecia.

Po drugie – nie wiadomo, w jaki sposób naniesiono obraz na płótno. Obraz badano za pomocą podczerwieni i naukowcy nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, jakiej techniki użyto do namalowania go, jakich pigmentów użyto i dlaczego wizerunek nie blaknie. Wykluczono użycie barwników syntetycznych, roślinnych, zwierzęcych i mineralnych.

Po trzecie – wizerunek przetrwał m.in. eksplozję ładunku wybuchowego i oblanie go żrącą substancję, a wciąż pozostaje w idealnym stanie.

Tajemnica oczu Matki Bożej z Guadelupe i jej niebiańskiego płaszcza

Bardzo ciekawe są szczegóły obrazu. W źrenicach Matki Bożej z Guadelupe występuje zjawisko potrójnego odbicia, które właściwe jest jedynie źrenicom organizmów żywych, a krzywizna wizerunków postaci w obu oczach (przy 2500-krotnym powiększeniu dostrzeżono ich 12, w tym klęczącego Indianina) odpowiada krzywiźnie rogówki.

Jeszcze ciekawsza jest kwestia płaszcza Maryi. Jest to błękitny płaszcz z naniesionymi nań gwiazdami. Ciekawostką jest, że gwiazdy na okryciu Matki Bożej układają się w gwiazdozbiory w położeniu dokładnie takim samym jak w dniu i godzinie objawienia się tajemniczej kobiety Aztekowi. Mapa jest jednak odwrócona – tzn. nie widziana z perspektywy Ziemi, tylko od drugiej strony, czyli z perspektywy Kosmosu.

Dodatkowo, gdy płaszcz ułoży się na mapie nieba, to pozostałe niewidoczne konstelacje układają się tak, że nad głową Matki Bożej pojawia się konstelacja Korony, na sercu konstelacja Panny, a na łonie – konstelacja Lwa.

Dodatkowo kwiaty na sukni Maryi tworzą dokładną mapę meksykańskich wulkanów.

Muzyka ukryta w obrazie

Gwiazdy na płaszczu Matki Bożej i kwiaty na jej sukni tworzą razem pięciolinię z zapisem nutowym niezwykłej melodii (nagranie pod tekstem).

Ciekawostką jest, że gdyby na płaszcz nałożono wizerunek nieba sporządzony choćby minutę później lub wcześniej, to zamiast melodii na utworzonej pięciolinii byłby zapis jedynie nieskładnej kakofonii.

Indiańska symbolika na obrazie

Poza „cudownymi” właściwościami obrazu, niezwykłe jest także to, w jaki sposób przedstawiono na nim Maryję.

Z perspektywy XXI wieku może nas to nie szokować, jednak w XVI wieku musiało być szokujące to, że na obrazie roi się od nawiązań do azteckiej mitologii.

Po pierwsze – kobieta na obrazie nie jest Europejką, tylko Indianką, co widać dokładnie po jej rysach i kolorze skóry. Maryja ma rozpuszczone włosy, co dla Indian było znakiem, że jest dziewicą. Jednocześnie suknia kobiety jest przewiązana czarną wstęgą, co oznaczało, że jest ona w ciąży.

Kwiat na sukni Matki Bożej symbolizuje w mitologii indiańskiej Środek Świata i dla Azteków oznaczał, iż postać ta nosi w łonie potężne bóstwo.

Słońce za plecami Matki Bożej i księżyc pod jej stopami to nie tylko nawiązanie do wersów z Biblii – są to również dwa indiańskie bóstwa, które na obrazie widocznie pełnią poddańczą funkcję wobec Maryi.

Sam płaszcz, poza niezwykłymi właściwościami, jest również symbolem nieba, który jest ważny w mitologii indiańskiej i symbolizuje wieczność lub nieśmiertelność.

No i nazwa „Matka Boża z Guadelupe” nie oznacza miejsca. „Guadelupe”, czyli oryginalnie „coatlaxopueh” pochodzi z języka nahuatl, czyli głównego języka Azteków, którego używano przed przybyciem Europejczyków. Nazwa ta oznacza „depczącą węża”, co pasuje do wersetów z Biblii, ale jednocześnie oznacza tą która depcze Pierzastego Węża, czyli jednego z najważniejszych bogów w panteonie Azteków i Majów.

Fakt, że w obrazie roi się od symboliki z indiańskiej mitologii budzi kontrowersje w niektórych kręgach chrześcijańskich.

A oto melodia zapisana w obrazie:

Szymon Grot

Fot. obraz Matki Bożej z Guadelupe

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *