fot. ilustracyjne/fot. Pixabay/unsplash.com (kolaż tymzyjesz.pl)

Mały ptaszek przyczynił się do zrewolucjonizowania górnictwa w XIX wieku. Ratowano dzięki niemu setki żyć każdego roku tylko w Wielkiej Brytanii. Istny szczyt „technologiczny” był wykorzystywany jeszcze w latach 80-tych ubiegłego wieku. Chodzi o kanarka w klatce.

Praca górnika do lekkich ani też bezpiecznych nie należy. Na takowych czyhało wiele niebezpieczeństw: Od zawalenia się szybu poprzez natrafienie na metan, który eksplodował aż po najgorszy z możliwych – czad, zwany też „cichym zabójcą”.

Rewolucja przemysłowa i maszyna parowa sprawiła, że węgiel stał się pożądanym na całym świecie towarem. Ilość jego wydobycia rosła w niespotykanym dotąd tempie. To sprawiało, że otwierano nowe kopalnie i zatrudniano rzesze ludzi przy jego wydobyciu.

Niestety, przez długi czas przetrwanie w tym zawodzie było istną loterią. Szczytem technologicznym było wysyłanie osoby sprawdzającej, czy nie ma w komorze jakiegoś gazu. Miała ze sobą mokry koc i tlący się knot.

Założenie było takie, że jeśli w komorze znajduje się metan, knot się zapalał. Mokry koc zaś miał jakoś uchronić zatrudnionego do tego zadania nieszczęśnika przed wystrzeleniem w jego stronę ognia. Czujecie ten poziom BHP?

Nie było natomiast żadnych zabezpieczeń przed czadem. Jeśli górnicy na niego natrafili, po prostu tracili przytomność i masowo ginęli.

Po jednej z katastrof kopalni w Walii postanowiono zacząć pracować nad poprawą bezpieczeństwa. Skupiono się na czadzie. Ten jest niezwykle niebezpieczny, ponieważ nie ma woni ani smaku. Człowiek nie zdaje sobie sprawy, że jest zatruwany i w kilka minut momentalnie może stracić przytomność, a następnie umrzeć.

Zaczęto badać wpływ czadu na zwierzęta. Stwierdzono, że świetnym materiałem na system wykrywania czadu mogą być myszy. Mają bowiem szybki metabolizm. Niestety, odkryto przy tym, że te również bardzo często śpią. Nie wiadomo więc, czy leżąca mysz to efekt zaczadzenia, czy po prostu drzemka ze strony gryzonia.

Zwrócono następnie uwagę na kanarki. Te nie tylko mają jeszcze szybszy od myszy metabolizm, więc szybciej reagują na wszelkie toksyny. Samce kanarków niemal bez przerwy wydają dźwięk. Zaczadzony kanarek, gdy traci przytomność, przestaje „śpiewać”, co jest sygnałem dla pracujących górników, że trzeba brać nogi za pas.

Odkrycie było rewolucyjne. Zaczęto stosować kanarki jako stałych członków zmiany w kopalniach. Brytyjski parlament wprowadził nawet formalny obowiązek wprowadzania tego ptaka z pracującą ekipą. Pomysł szybko podchwycił cały świat.

Kanarki „pracowały” jako „wykrywacz” czadu na całym świecie przez około wiek. Dopiero w latach 80-tych XX wieku ptaki te zostały zastąpione przez elektroniczne wykrywacze czadu.

dj

7solutions.pl / informatykzakladowy.pl / wyborcza.pl / tymzyjesz.pl

fot. ilustracyjne/fot. Pixabay/unsplash.com (kolaż tymzyjesz.pl)

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *