fot. ilustracyjne/fot. Pixabay

Krótko po incydencie gaśnicowym w Sejmie Grzegorz Braun przekonywał, że Chanuka, inaczej święto Poświęcenia Świątyni lub Święto Świateł, to święto satanistyczne. Tymczasem w Nowym Testamencie stoi jak byk, że w uroczystościach chanukowych udział brał sam Jezus Chrystus.

Jeśli ktoś ostatnie 24 godziny spędził w piwnicy bez dostępu do Internetu, to Grzegorz Braun 12 grudnia chwycił za gaśnicę i zgasił stojący na sejmowym korytarzu świecznik chanukowy. Przy okazji poseł zaczadził proszkiem gaśniczym piętro Sejmu i poszarpał się z jakąś kobieciną, której dodatkowo prysnął z gaśnicy w twarz.

No i po części ok, bo tego typu happeningi mają w ostatnim czasie miejsce na całym świecie. Po tym, co się dzieje w Strefie Gazy, Izrael nie jest specjalnie na topie. Co prawda dużo bardziej eleganckim rozwiązaniem byłoby użycie szklanki wody, a i tę kobietę poseł mógłby oszczędzić, tym bardziej, że wedle doniesień medialnych taki strzał z gaśnicy z bliska mógł się dla niej skończyć kalectwem.

Problemem nie byłby więc sam protest, który w obliczu barbarzyństwa wojny można by nawet zrozumieć (jeśli ktoś lubi podniecać się tego rodzaju happeningami). Problemem jest natomiast prymitywna forma tego protestu (jeśli ktoś krytykował niszczenie kościołów w czasie czarnych marszy, to sam nie powinien zachowywać się jak chuligan) i problemem jest to, że nie do końca wiadomo, czy Braunowi rzeczywiście chodziło o tę całą Strefę Gazy. To znaczy nic w sumie nie świadczy o tym, że mu o to chodziło.

No bo tuż po całym zajściu poseł Konfederacji nie mówił do dziennikarzy o Palestyńczykach, tylko z wyrazem twarzy szaleńca (ale to zapewne sprawka proszku gaśniczego) plótł coś o satanistycznych praktykach. No i ktoś mógłby to zinterpretować tak, że poseł Braun nie tyle przejmuje się zbrodniczymi aktami w Ziemi Świętej, co zwyczajnie jest uprzedzony do praktyk żydowskich.

Czy Jezus wiedział o satanistycznej Chanuce?

Tymczasem tę rzekomo satanistyczną Chanukę nie tylko obchodzi wielu chrześcijan na Bliskim Wschodzie i katolików języka hebrajskiego, ale brał w niej udział sam Jezus Chrystus i jest to opisane w Nowym Testamencie.

Ale od początku. Jakie są korzenie święta? Od podboju Królestwa Izraela przez Asyryjczyków (722 p.n.e.) Żydzi przestali być wolnym narodem. Asyryjczycy wygnali Izraelitów z ich ziem, a później dalszych wysiedleń dokonywali Babilończycy. Gdy Babilon został podbity przez Persję, części Żydów pozwolono wrócić do ojczyzny, ale powroty repatriantów trwały w sumie kilka wieków.

Trudno nie mieć skojarzeń z historią Polaków

W tamtym czasie Żydzi nieustannie znajdowali się pod obcym panowaniem, najpierw perskim (583 – 333 p.n.e.), a później hellenistycznym (Ptolomeuszy i Seleucydów, 333 – 142 p.n.e.). Naprzemiennie cieszyli się zwiększaniem swobód, które następnie zastępowano prześladowaniami. Tak, trudno nie mieć skojarzeń z Polakami w czasie rozbiorów.

Wreszcie seleukidzki władca Antioch IV Epifanes wprowadza przymusową hellenizację Żydów. I znów – trudno nie mieć skojarzeniem z germanizacją i rusyfikacją, które prowadzili wobec Polaków zaborcy.

Granica zostaje przekroczona, gdy Antioch IV łupi i bezcześci Świątynię, w której m.in. nakazuje składać ofiary z „nieczystych” zwierząt i ustawić pomniki greckich bóstw.

Żydzi wzniecają powstanie i w tym punkcie Grzegorz Braun zarzuca im, że walczyli także ze shellenizowanymi pobratymcami. Tak, tak samo jak Polacy także zwalczali kolaborantów. Tak zazwyczaj wyglądają powstania i walki narodowowyzwoleńcze. Ktoś, kto zajmuje się historią, powinien to wiedzieć.

Chanuka to święto religijne, a nie nacjonalistyczne

Powstanie ostatecznie udaje się Żydom wygrać, ale to nie sam fakt wygranej jest upamiętniony świętem Chanuka (jak zdają się twierdzić przeciwnicy tego święta), tylko ponowne poświęcenie Świątyni. 25 dnia miesiąca kislew 164 p.n.e. Juda Machabeusz, jeden z przywódców powstania, ponownie poświęcił zbezczeszczoną Świątynię.

Według podań Juda odnalazł tylko jeden dzban oliwy zabezpieczony pieczęcią arcykapłana, który miał wystarczyć na utrzymanie płomienia tylko przez jeden dzień. Mimo to oliwa płonęła przez osiem dni i na pamiątkę tamtego wydarzenia Żydzi przez osiem dni obchodzą Chanukę, a płonący świecznik chanukija jest symbolem tamtego płomienia.

Chanukę obchodzą również chrześcijanie i obchodził ją Jezus

Co ciekawe – Chanukę obchodzą również niektórzy chrześcijanie na Bliskim Wschodzie, a także katolicy hebrajscy. W Nowym Testamencie znajdziemy także informacje o tym, że święto to obchodził również Jezus Chrystus.

„Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona” – czytamy w Ewangelii św. Jana.

No ale prezenty i przebrzydły kapitalizm

Grzegorz Braun zarzuca jednak obchodom Chanuki, że „wtedy nie było żadnych prezentów dla dzieci. Wtedy dzieci nie dostawały żadnych podarków. Wtedy akcent był zupełnie gdzie indziej”.

No tak, nie było prezentów, nie było różnych zabaw, bo – uwaga – tradycje tworzą się przez wiele wieków, a Żydzi, którzy byli rozproszeni po całym świecie, mogli korzystać z różnych źródeł, by zasilić swoją kulturę. W chrześcijaństwie też nie było od zawsze choinki i bombek, nikt nie mówił o tym, że Zmartwychwstanie Jezusa powinno się uczcić za pomocą czekoladowych jajek, ale też nikt nie grzmi, że króliczek przynoszący dzieciom upominki to najpewniej satanistyczny demon.

– Święta chanukowe w ich współczesnej wersji są bowiem odpowiedzią żydowskiego marketingu handlowego w USA w I poł. XX w. – twierdzi Braun i po części ma rację, ale tak samo ma się sprawa z Bożym Narodzeniem.

Próba zrobienia z Chanuki święta „rasistowskiego”, czy „satanistycznego”, jest nie tylko głupia, ale jest też obraźliwa dla chrześcijan, a przecież poseł Braun uważa się za wielkiego obrońcę wiary.

Powtarzam jednak raz jeszcze: to co zrobił Braun jest głupie nie dlatego, że przerwał on jakiś rytuał religijny lub zrobił happening, tylko dlatego, że akcja z gaśnicą jest niebezpieczna sama w sobie (jakby po prostu zaczął psikać nią na korytarzu sejmowym, to reakcja byłaby pewnie podobna), szarpanie się z jakąś panią nie przystoi parlamentarzyście ani mężczyźnie w ogóle, a opowiadanie bzdur po prostu należy wyśmiewać i tyle.

Szymon Grot

TymŻyjesz

Fot. Pixabay

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca! Jeśli się podobał, prosimy o udostępnienie go na Twoich mediach społecznościowych. Zachęcamy również do polubienia nas na Facebooku i Twitterze!

A jeśli chcesz jeszcze bardziej docenić naszą pracę, możesz postawić nam wirtualną kawę! Będziemy MEGA wdzięczni 🙂 Aby to zrobić, kliknij banner poniżej.

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

TUTAJ TEŻ SIĘ ZAREKLAMUJESZ! ALBO I NAD BANNEREM!

3 thoughts on “Czy Jezus wiedział, że Chanuka to święto satanistów, gdy brał w niej udział?”
  1. Nie ma nigdzie w Piśmie Świętym cienia dowodu, że Jezus obchodził Chanukę!
    Skąd takie wprowadzanie w błąd polskich katolików i to przez ks. Marcina Kowalskiego, biblistę, członka Papieskiej Komisji Biblijnej i Dyrektora Centrum Abrahama J. Heschela KUL! Ten biblista łże… napisałbym „jak pies”, gdybym tak bardzo nie kochał tych czworonogów!
    Powoływanie się na wers ze Świętego Jana (J 10,22-23) jest bezczelnym nadużyciem: czy obchodzeniem Chanuki jest PRZECHADZENIE się Jezusa po terenie świątyni?
    Czy są jakiekolwiek inne dowody na OBCHODZENIE Chanuki przez Jezusa? Nie sądzę…
    Krzysztof Borowiak, Poznań

  2. I zaraz prostuję: wyjaśnione dobitnie np. na wolnemedia.net, Czy wsłuchaliście się w exposé Tuska?, 15 minuta.

  3. Jasne kolego.
    Polecam z drugiej strony posłuchać na robertbrzoza.pl, Młody żyd mówi, że Grzegorz Braun ma rację. Chanuka to satanizm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *