Pytanie o to, czy Michał Szpak jest gejem, wraca głównie za sprawą jego wyrazistego stylu, wypowiedzi i zainteresowania mediów życiem prywatnym. Sam artysta określił się publicznie jako osoba panseksualna i queerowa, dlatego prosta etykieta „gej” nie oddaje jego własnych deklaracji. Wyjaśniam, co dokładnie powiedział, skąd wzięły się spekulacje i dlaczego nie należy mylić medialnych interpretacji z jego samoidentyfikacją.
Publiczne wypowiedzi Michała Szpaka wskazują na panseksualność, nie na tożsamość geja
- Michał Szpak powiedział, że jest osobą panseksualną.
- Panseksualność oznacza możliwość zakochania się w osobie niezależnie od jej płci czy tożsamości płciowej.
- Artysta określał się także jako queerowy i mówił o braku przywiązania do sztywnych kategorii.
- Doniesienia o jego rzekomym coming oucie pojawiły się wcześniej bez jego zgody.
- Nie ma podstaw, aby przedstawiać go jako geja wbrew jego własnym publicznym deklaracjom.

Najkrótsza odpowiedź brzmi inaczej niż plotka
Nie ma wiarygodnych podstaw, by mówić, że Michał Szpak określa siebie jako geja. W publicznych wypowiedziach artysta używał określenia panseksualny, a także mówił o swojej queerowej tożsamości. To oznacza, że odpowiedź na pytanie „czy Michał Szpak jest gejem” brzmi: nie używa wobec siebie tej etykiety.
Nie oznacza to oczywiście, że jego relacje z mężczyznami są wykluczone. Panseksualność zakłada otwartość na uczucia wobec osób różnej płci, ale nie jest tym samym co homoseksualność. Z mojego punktu widzenia właśnie to rozróżnienie jest tutaj najważniejsze, bo medialne skróty często zamieniają złożoną wypowiedź w jedną, nieprecyzyjną etykietę.
Co Michał Szpak powiedział o swojej orientacji
W rozmowie przywoływanej przez TVN Michał Szpak powiedział, że gdyby miał jednoznacznie się określić, wybrałby słowo panseksualny. Tłumaczył, że zakochuje się w człowieku, a nie w jego płci. Podkreślał też znaczenie bliskości, opieki, zachwytu i emocjonalnej więzi.
To nie była przypadkowa wypowiedź wyrwana z kontekstu. Artysta mówił również, że jest osobą queerową i nie identyfikuje się z żadną płcią. Trzeba jednak rozdzielić dwie kwestie: orientacja seksualna dotyczy tego, do kogo ktoś może odczuwać pociąg lub uczucia, natomiast tożsamość płciowa opisuje, jak dana osoba postrzega samą siebie pod względem płci.
W późniejszych rozmowach Szpak nie przedstawiał swojej orientacji jako zamkniętej, sztywnej definicji. Zaznaczał, że seksualność może być sferą odkrywaną przez całe życie. Dla czytelnika najważniejszy wniosek jest prosty: jego własne słowa są bardziej miarodajne niż komentarze internautów czy domysły dotyczące wyglądu.
Panseksualność nie oznacza po prostu homoseksualności
Osoba homoseksualna odczuwa pociąg przede wszystkim do osób tej samej płci. Panseksualność oznacza natomiast, że płeć lub tożsamość płciowa nie jest najważniejszym kryterium przy pojawieniu się uczuć. Nie znaczy to, że osoba panseksualna zakochuje się we wszystkich ani że każda relacja wygląda tak samo.
- Gej to mężczyzna odczuwający pociąg do mężczyzn.
- Osoba biseksualna może odczuwać pociąg do więcej niż jednej płci.
- Osoba panseksualna może zakochać się w kimś niezależnie od płci tej osoby.
- Queer to szersze określenie używane przez osoby, które nie chcą ograniczać się do tradycyjnych kategorii.
Granice między tymi pojęciami bywają dla części osób nieoczywiste, ale nie trzeba ich sprowadzać do konkursu na najtrafniejszą etykietę. W przypadku Michała Szpaka najlepiej stosować określenia, którymi sam się posługiwał, zamiast dopasowywać jego życie do kategorii wygodnej dla mediów.
Skąd wzięły się spekulacje na temat jego życia prywatnego
Zainteresowanie orientacją artysty zaczęło się między innymi od jego scenicznego wizerunku. Długie włosy, odważne stroje, makijaż i świadome łamanie stereotypów sprawiły, że część odbiorców próbowała wyciągać wnioski o jego prywatności na podstawie wyglądu. To jednak częsty błąd, bo styl nie określa orientacji seksualnej.
Dodatkowe zamieszanie wywołał wpis w mediach społecznościowych, który niektóre serwisy odczytały jako coming out. Jak później relacjonowała Plejada, Szpak podkreślał, że media ogłosiły jego coming out bez wcześniejszego zapytania go o zdanie. Dopiero później sam odniósł się do tematu i powiedział o panseksualności.
Ta historia pokazuje, dlaczego ostrożność w opisywaniu życia prywatnego nie jest przesadą. Coming out powinien należeć do osoby, której dotyczy, a nie do redakcji, komentatora czy użytkowników mediów społecznościowych. Nawet gdy ktoś jest bardzo znany, nie traci prawa do decydowania o tym, kiedy i w jaki sposób mówi o swojej tożsamości.
Jak uczciwie mówić o orientacji osoby publicznej
Najbezpieczniejsza zasada brzmi: opierać się na bezpośrednich wypowiedziach, a nie na plotkach. W praktyce oznacza to unikanie zdań typu „na pewno jest gejem”, jeśli dana osoba nigdy tak o sobie nie powiedziała. W przypadku Szpaka poprawniej napisać, że publicznie określił się jako panseksualny.
Nie należy też traktować każdej relacji, zdjęcia czy scenicznego gestu jako dowodu na orientację. Związek z konkretną osobą może powiedzieć coś o danej relacji, ale nie zawsze opisuje całą tożsamość człowieka. Tak samo brak publicznego partnera lub partnerki nie jest dowodem na żadną orientację.
Sam patrzę na takie tematy przez pryzmat dwóch pytań: co dana osoba rzeczywiście powiedziała i czy publikowana informacja pomaga zrozumieć sprawę, czy tylko podsyca ciekawość. W tym przypadku wartością jest wyjaśnienie pojęcia panseksualności oraz uszanowanie deklaracji artysty, a nie tworzenie kolejnej sensacji.
Co warto zapamiętać, zanim powtórzysz tę informację
Michał Szpak nie określa siebie jako geja. W publicznych wypowiedziach mówił o panseksualności, queerowej tożsamości i uczuciach, które nie zależą wyłącznie od płci drugiej osoby. To wystarczająco jasna odpowiedź, choć nie mieści się w uproszczonym schemacie, którego często szukają nagłówki.
Jeżeli temat wraca w rozmowie, najlepiej użyć sformułowania zgodnego z jego własnymi słowami. Dzięki temu oddzielamy fakty od plotek i pokazujemy, że życie prywatne osoby publicznej nadal pozostaje jej własną sprawą.
