Nie lada dramat przeżyła Paulina Werner, przedstawiająca się jako Cornelie Paulina, która chciała sobie operacyjnie poprawić co nieco z tyłu. Zabiegu w Turcji omal nie przypłaciła życiem.
Instagramerka zapragnęła wszczepić sobie implanty w pupę. Znalazła klinikę, która oferowała taki zabieg – w Stambule. Po konsultacjach, na początku stycznia br. udała się więc do Turcji, celem wstawienia implantów pośladków. Z założenia ma to poprawić kształt oraz podnieść jędrność miejsca, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.
Przedstawiająca się na Instagramie jako Cornelie Paulina nie miała jednak szczęścia. W rozmowie z „Wprost” kobieta wyznała, że już na początku „nie pasowało jej” wiele rzeczy. Chęć poprawienia wyglądu była jednak na tyle silna, że nie wycofała się z zabiegu.
Paulina Werner, czyli Cornelie Paulina, o komplikacjach po wszczepieniu implantów
Krótko po operacji stan Polki zaczął się pogarszać. Paulina słabła z godziny na godzinę. Choć standardowo po tego typu zabiegach pacjenta wypuszcza się z kliniki stosunkowo szybko, to Werner trzymano znacznie dłużej.
– Czułam, że mam gorączkę, byłam albo rozpalona, albo trzęsłam się z zimna. Trzeciego dnia, po tym, jak spróbowałam wstać, zemdlałam. Podłączono mnie pod tlen i tyle. Lekarz, który mnie operował, ani razu się nie pojawił – wyznała w wywiadzie Cornelie Paulina.
– Przez wszystkie te dni leżałam cała we krwi, w cieknącej ze mnie ropie, to wszystko okropnie śmierdziało, ale nawet mnie nie przemyli. Miałam wrażenie, że traktują mnie jak księżniczkę, która tylko narzeka, ale ja cierpiałam. Bałam się, że mnie tam zabiją – kontynuowała swoją historię.
Na ratunek polscy lekarze
Polka ostatecznie wróciła do kraju, ale jej stan nie poprawiał się. Wręcz przeciwnie – bóle i gorączka nasilały się. Trafiła pod opiekę polskich lekarzy. Do oceny tego przypadku zaangażowano aż siedmiu chirurgów. Ci, po naradzie, zdecydowali, że niezbędna jest natychmiastowa operacja.
– Byłam podłączona do maszyny, która 24 godziny na dobę odsysała ropę z mojego ciała. Po kilku dniach, miałam kolejną operację. Znowu czyścili ranę, założyli dreny. Okazało się, że doszło do zakażenia trzema bakteriami – wyznaje.
Istnieje duże ryzyko, że gdyby nie interwencja polskich lekarzy, historia Pauliny zakończyłaby się tragicznie. Ona jeszcze długo będzie odczuwać skutki swojej decyzji. Całkowite zagojenie rany może trwać nawet rok. Szczęście w nieszczęściu, że rana jest w niewidocznym miejscu, więc może kontynuować karierę celebrytki w mediach społecznościowych i nadal wstawiać „instagramowe” zdjęcia.
Źródło: wprost.pl || Fot. Instagram/cornelia_corneliee
- Wiceprezes Suwerennej Polski: „Wrócimy do władzy DUŻO WCZEŚNIEJ niż za cztery lata! Jarosław Kaczyński świetnie się sprawdza” - 10/12/2023
- Ukrainka uciekła do Polski. Zabraniała dzieciom chodzenia do toalety i karmiła je psimi odchodami. Mogła też przekazywać je pedofilom - 10/12/2023
- Tornado! Wiele budynków zniszczonych, są ofiary śmiertelne, w tym dziecko (WIDEO+FOTO) - 10/12/2023