Znicz.Zdjęcie ilustracyjne / Foto: Pixabay

Zmarł Mirosław Kowalczyk. Aktor grał w serialach takich jak „Na Wspólnej”, „Klan” czy „Barwy szczęścia”. O jego śmierci poinformowano z dużym opóźnieniem.

Nie żyje Mirosław Kowalczyk. Był aktorem teatralnym, filmowym i serialowym. Polacy kojarzą go więc nie tylko z występów na deskach uznanych warszawskich teatrów, ale przede wszystkim z małego ekranu, gdzie pojawiał się w popularnych produkcjach.

Mimo że Mirosław Kowalczyk zmarł 5 marca 2023 roku, informacja o jego śmierci pojawiła się w mediach dopiero teraz. 65-latek został pochowany na Cmentarzu Wolskim w Warszawie.

Mirosław Kowalczyk całe swoje życie był związany ze stolicą. Urodził się właśnie w Warszawie, na Powiślu, 4 czerwca 1957 roku. Jako aktor pracował jeszcze zanim zdał eksternistyczny egzamin dla aktorów dramatu, co stało się w 1990 roku.

Kariera aktorska

Już w latach 70. i 80. XX w. Kowalczyk występował na deskach warszawskiego Teatru Syrena, gdzie grał m.in. w spektaklu „Madame Sans-Gene”. Później swoją grą zachwycał widzów w innych stołecznych teatrach: Adekwatnym, Polskim, Komedia, Narodowym, Na Woli.

Aktorowi popularność przyniosła także praca w serialach – można go było zobaczyć w kultowych polskich produkcjach: „M jak miłość”, „Na Wspólnej”, „Klanie”, „Prawie Agaty” czy w „Barwach szczęścia”. Jeszcze w 2022 roku grał w serialu „Na sygnale” oraz w szkolnej etiudzie „Umbra”.

W wielu produkcjach pojawiał się tylko epizodycznie – np. na planie „Na Wspólnej” pojawił się w roku 2007 i 2019, w „Klanie” natomiast zagrał kierownika więzienia, w którym o pracę ubiegała się Ola Lubicz.

W jego karierze pojawił się też wątek polityczny. – Mirek miał na koncie ciekawą aktorską przygodę – to on w 2007 roku w spocie wyborczym PiS-u wypowiadał słynne słowa „Mordo ty moja”, a zaraz potem sparodiował je w spocie wyborczym PO, który reżyserował Jan Kidawa-Błoński. Ten polityczny wątek przyniósł mu specyficzną popularność, o której opowiadał z rozbawieniem – wspominał, cytowany przez „Fakt”, Rafał Dajbor.

Mimo że od śmierci aktora minęło już kilkanaście dni, o fakcie tym poinformowano dopiero teraz. Odbył się już także pogrzeb artysty, a jego szczątki spoczęły na warszawskiej Woli. Oficjalnie nie podano, co było przyczyną zgonu 65-latka.

– Informacja śmierci Mirka Kowalczyka i o tym, że spoczął na Cmentarzu Wolskim w Warszawie pojawiła się w mediach niemal trzy tygodnie po fakcie. Smutno mi, że już nigdy go nie spotkam. Żegnaj Mirku! – skomentował sprawę Dajbor.

mx

se.pl / e-teatr.pl

Foto: Pixabay

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca! Jeśli się podobał, prosimy o udostępnienie go na Twoich mediach społecznościowych. Zachęcamy również do polubienia nas na Facebooku i Twitterze!

A jeśli chcesz jeszcze bardziej docenić naszą pracę, możesz postawić nam wirtualną kawę! Będziemy MEGA wdzięczni 🙂 Aby to zrobić, kliknij banner poniżej.

szkic zastrzeżony przez wydawcę tymzyjesz.pl

TUTAJ TEŻ SIĘ ZAREKLAMUJESZ! ALBO I NAD BANNEREM!

Redakcja TymŻyjesz.pl
Śledź nas!

By Redakcja TymŻyjesz.pl

Najlepsza redakcja w Układzie Słonecznym! Codziennie dostarczamy ciekawe i wartościowe treści. KONIECZNIE zaobserwuj nas na Facebooku oraz w X/Twitter! Jeśli podoba Ci się nasza praca - postaw nam kawę! https://buycoffee.to/tymzyjesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *